Wiadomości
Premiery
Testy
Na drodze
E-auto
O leasingu
Porady
Zdjęcia
Filmy
Clacson
Obserwuj nas:

Strona główna/E-auto/Tesla Cybercab nielegalna? NHTSA żąda wyjaśnień pod przysięgą

Tesla Cybercab nielegalna? NHTSA żąda wyjaśnień pod przysięgą

Redakcja moto.vehis.plAutor

NHTSA wydała Tesli formalny nakaz specjalny w sprawie Cybercaba. Bez kierownicy i pedałów robotaxi może naruszać federalne normy bezpieczeństwa, a firmie grozi kara sięgająca 139 mln dolarów.

Tesla Cybercab
Tesla Cybercab

Jak auto bez kierownicy przeszło homologację

Amerykański regulator bezpieczeństwa ruchu drogowego nie bawi się w półśrodki. Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) wydała Tesli formalny „special order" czyli prawnie wiążący nakaz, który zobowiązuje firmę do złożenia pod przysięgą szczegółowych wyjaśnień, jak dwuosobowy robotaxi Cybercab, pozbawiony kierownicy, pedałów i lusterek, w ogóle mógł zostać dopuszczony do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych.


Tesla CybercabTesla Cybercab

Skąd wzięła się sprawa

Zamieszanie zaczęło się 3 września br. czyli w dniu, w którym Tesla ruszyła z komercyjnymi przejazdami Cybercabem w Austin w Teksasie. Jeszcze tego samego dnia NHTSA otworzyła wstępne postępowanie wyjaśniające (Audit Query 26002), a dziewięć dni później, 10 września, podniosła je do rangi formalnego nakazu specjalnego. Różnica jest zasadnicza: audyt to prośba o informacje, natomiast nakaz specjalny to żądanie prawne, poparte obowiązkiem złożenia zeznań pod przysięgą i realną groźbą sankcji finansowych.


Tesla CybercabTesla Cybercab


Dokument, podpisany przez głównego radcę prawnego NHTSA Petera Simshausera, trafił bezpośrednio do szefowej działu sporów sądowych Tesli oraz do radcy prawnego odpowiedzialnego za sprawy regulacyjne. Liczy 21 szczegółowych punktów, a Tesla ma czas na odpowiedź do 30 września br.

O co dokładnie pyta regulator

Sedno sprawy sprowadza się do jednego pytania: jak Tesla samodzielnie certyfikowała Cybercaba jako zgodnego z federalnymi normami bezpieczeństwa pojazdów (FMVSS), skoro te przepisy zostały napisane z założeniem, że za kierownicą siedzi człowiek. Amerykańskie prawo pozwala producentom na tzw. samocertyfikację, pod warunkiem spełnienia wszystkich obowiązujących norm. Problem w tym, że Cybercab nie ma kierownicy, pedałów gazu i hamulca, lusterek ani nawet klasycznych kierunkowskazów obsługiwanych ręcznie.


Tesla CybercabTesla Cybercab


NHTSA chce, by Tesla wymieniła każdą normę, do której się certyfikowała, i wyjaśniła, w jaki sposób pojazd bez fizycznych elementów sterowania spełnia przepisy dotyczące choćby sygnalizacji skrętu czy hamowania. Wśród konkretnych norm regulator wskazuje między innymi przełączniki i kontrolki, kierunkowskazy, które w klasycznym aucie wyłączają się po obrocie kierownicy, lusterka oraz kontrolkę układu stabilizacji toru jazdy. Szczególnie kłopotliwy może być punkt dotyczący hamulca. Obowiązujące przepisy wprost wymagają, by układ hamulcowy był uruchamiany „za pomocą pedału", którego w Cybercabie po prostu nie ma.

Wyprzedaż rocznika 2025

Tymczasowa kierownica jako główny punkt zapalny

Tesla CybercabTesla Cybercab


Najbardziej drażliwy wątek dotyczy tego, czy Tesla przy certyfikacji korzystała z tymczasowo montowanych kierownic i pedałów, a następnie je demontowała przed dostarczeniem pojazdów klientom. Sama Tesla w swoim poradniku dla służb ratowniczych przyznaje, że część egzemplarzy Cybercaba jest wyposażona w kierownicę i pedały do celów testowych, choć docelowo pojazd ma jeździć bez nich. Prototypy pokazywane publicznie przed premierą również miały widoczne kierownice.

Jeśli okaże się, że wymagane wyposażenie bezpieczeństwa zostało użyte do przejścia homologacji, a potem usunięte, może to naruszać zapis ustawy Safety Act zakazujący celowego wyłączania z użytku obowiązkowego wyposażenia bezpieczeństwa. Mówiąc wprost, nie można certyfikować auta z zamontowaną kierownicą, a następnie sprzedawać je bez niej.


Tesla CybercabTesla Cybercab

Dlaczego Tesla nie poszła drogą konkurencji?

Regulator wprost odwołuje się do precedensu, jakim jest należący do Amazona Zoox. Firma ta najpierw udowodniła bezpieczeństwo swojego autonomicznego busa, a dopiero potem, w lipcu 2026 roku, uzyskała od NHTSA ograniczone zwolnienie z części norm. Ten przepis pozwala producentom ubiegać się o wyjątek od standardów, jeśli są one nadmiernie uciążliwe dla pojazdów w pełni zarządzanych przez systemy autonomiczne. NHTSA sygnalizowała już wcześniej, że każdy pojazd „obsługiwany wyłącznie przez system ADS najprawdopodobniej będzie potrzebował takiego zwolnienia, zanim trafi do legalnej sprzedaży.


Tesla CybercabTesla Cybercab


Tesla, w odróżnieniu od Zoox, nie ujawniła, by ubiegała się o podobne zwolnienie. Zamiast tego firma oparła cały proces wyłącznie na własnej samocertyfikacji i to właśnie ten wybór teraz budzi wątpliwości regulatora. Dla porównania, autonomiczne pojazdy Waymo, mimo technologii jazdy bez kierowcy, zachowują klasyczne elementy sterowania, co pozwala im unikać tego typu sporów prawnych.

Jakie kary grożą Tesli

Stawka jest wysoka. Jeśli Tesla nie odpowie na nakaz w pełni i zgodnie z prawdą, sprawa może trafić do Departamentu Sprawiedliwości USA, który może wystąpić o wymuszenie odpowiedzi na drodze sądowej, z karami dochodzącymi do niemal 28 tysięcy dolarów dziennie. W skrajnym scenariuszu łączna wartość potencjalnych sankcji cywilnych szacowana jest nawet na około 139 milionów dolarów. Gdyby ostatecznie okazało się, że pojazd nie spełnia norm, NHTSA ma prawo nakazać pełny wycofanie wszystkich wyprodukowanych egzemplarzy Cybercaba.

Warto podkreślić, że sam nakaz specjalny nie jest jeszcze formalnym stwierdzeniem, że Cybercab jest niebezpieczny czy nielegalnie wprowadzony do sprzedaży. To na razie żądanie informacji. Jednak zakres pytań i ton dokumentu pokazują, że NHTSA traktuje sprawę poważnie.


Tesla CybercabTesla Cybercab

Co to oznacza dla planów Tesli

Dla Elona Muska i Tesli sprawa ma znaczenie strategiczne, bo firma postawiła przyszłość marki właśnie na autonomii, robotaksówkach i szeroko pojętej „fizycznej sztucznej inteligencji". Tesla zapowiadała również, że Cybercab trafi w przyszłości do sprzedaży bezpośrednio klientom indywidualnym, a nie tylko będzie eksploatowany we flocie robotaxi. Teraz tten plan teraz staje pod dużym znakiem zapytania, dopóki nie zostanie rozstrzygnięta kwestia zgodności z normami federalnymi.

Do tego dochodzą przepisy stanowe i lokalne, które Tesla musi spełnić niezależnie od ustaleń na poziomie federalnym, zanim będzie mogła w pełni skomercjalizować sieć robotaksówek działających bez nadzoru kierowcy.

Warto dodać, że Tesla już wcześniej musiała różnicować konfigurację pojazdu w zależności od jurysdykcji, przy wczesnych testach w Nowym Jorku korzystała z wersji z kierownicą i z kierowcami, co pokazuje, że realny status regulacyjny Cybercaba może się znacząco różnić w zależności od stanu, zanim rozstrzygnie się kwestia na szczeblu federalnym.

Źródła: NHTSA, Yahoo Finance, Electrek, Gizmodo, Futurism, TeslaNorth, materiały Tesla (tesla.com/robotaxi)

Szukasz samochodu? Doradca VEHIS ma dla Ciebie oferty ponad 18163 dostępnych samochodów!
Wysyłając formularz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych wg [tych zasad]
VEHIS to platforma oferująca samochody wszystkich marek wraz z finansowaniem, ubezpieczeniem, wsparciem serwisowym.
Jesteśmy członkiem
Copyright © 2026 VEHIS sp. z o.o. All rights reserved.