Tragedia na ul. Solnej w Krakowie. Kierowca nie przyznaje się do winy, mieszkańcy protestują. FILM
W sobotę, 22 sierpnia, na skrzyżowaniu ulic Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie doszło do wypadku, który wstrząsnął mieszkańcami miasta. Kilka dni później, we wtorkowy wieczór, na miejscu tragedii odbył się „cichy marsz” w hołdzie ofiarom i z apelem o realną poprawę bezpieczeństwa na krakowskich ulicach.

Przebieg wypadku
Fot. AI
Do zdarzenia doszło około godziny 17:45. Volkswagen Golf R w rejonie skrzyżowania ul. Solnej i Nadwiślańskiej zjechał z jezdni na chodnik, uderzając w idące tamtędy małżeństwo, które spacerowało z 9-miesięcznym dzieckiem. Według wstępnych ustaleń prokuratury kierowca poruszał się z prędkością około 70 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 30 km/h.
Kierowca
Fot. Jacek Jurecki
Samochodem, który wjechał w pieszych, kierował 26-letni Hubert B. Mężczyzna zawodowo zajmował się fotografowaniem i filmowaniem samochodów. Prowadzonego przez niego Volkswagena Golfa R odebrał zaledwie miesiąc przed wypadkiem. Kierowca w chwili zdarzenia był trzeźwy. Usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmiertelnego wypadku, zdaniem śledczych umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nie stosując się do znaku ograniczenia prędkości.
Fot. Jacek Jurecki
Ofiary
Na chodniku szli wówczas 32-letnia kobieta i jej 32-letni mąż, którzy spacerowali z niespełna rocznym dzieckiem. Obojga rodziców nie udało się uratować, zmarli w szpitalu. Ich maleńkie dziecko trafiło do szpitala z obrażeniami ciała. Na szczęście stan malucha jest już stabilny.
Fot. Jacek Jurecki
Hubert B. nie przyznaje się do winy
Kierowca nie przyznał się do winy. Twierdził, że jego samochód wpadł w poślizg z powodu złej jakości nawierzchni, a nie, jak sugerowali eksperci, z powodu nadmiernej prędkości. Według jego relacji próbował wyprowadzić auto z poślizgu, jednak mu się to nie udało, w efekcie czego samochód obrócił się i uderzył w pieszych.
Protest mieszkańców Krakowa
Fot. Jacek Jurecki
We wtorek, 25 sierpnia, o godzinie 18:00 na ul. Solnej odbył się „cichy marsz” zorganizowany pod hasłem „Godzina ciszy na Solnej”. Wzięło w nim udział około 200 osób. Uczestnicy przynieśli znicze oraz transparenty z hasłami takimi jak „Chodzi o życie”, „Stop zabójcom drogowym”, „Nie chcemy bać się chodzić po chodnikach” czy „Dość bierności państwa”.
Organizatorka wydarzenia, Joanna Malita-Król, podkreślała, że celem marszu było zarówno oddanie hołdu ofiarom, jak i pokazanie, że istnieją realne sposoby na uspokojenie ruchu w tym miejscu.
Na czas protestu na jezdni narysowano kredą tymczasowe przejście dla pieszych, ustawiono barierki i zbudowano prowizoryczne rondo. Dzieci biorące udział w wydarzeniu wymalowały na jezdni pasy, a obok pojawił się napis „Politycy, policjo odwagi”, pod którym mieszkańcy dopisywali nazwy ulic, gdzie ich zdaniem dochodzi do przekraczania prędkości i nielegalnych wyścigów samochodowych.
Uczestnicy marszu powoływali się na dane z policyjnego systemu SEWiK za 2025 rok, według których w Krakowie doszło do 941 wypadków drogowych, najwięcej spośród wszystkich miast wojewódzkich w Polsce. Mieszkańcy domagają się od władz konkretnych działań: ograniczenia prędkości, poprawy infrastruktury dla pieszych oraz skuteczniejszego egzekwowania przepisów, w tym instalacji dodatkowych urządzeń kontrolujących kierowców.












